Carstyling Budapest Tuning Show 2012
Start tuningowego sezonu 2012 mamy już za sobą. Jak co roku, pierwsze skowronki zaćwierkały u naszych węgierskich Bratanków – w Budapeszcie. Ekipa Carstyling znów zrobiła wielką imprezę, z rozmachem, stylem i smakiem. Nie od dziś wiadomo bowiem, że BTS to obecnie ścisła czołówka tuningowych eventów.
Tym razem organizatorzy poszli o krok dalej i zamiast jednej hali zaserwowali nam…4. Wprawdzie nieco mniejsze od głównej, ale i tak wypchane po brzegi atrakcjami. Dodatkowa hala na ekspozycję tuningowanych samochodów, wielkie targi motocykli, a jeszcze obok – Hot Rody i targi tatuażu. Było gdzie ścierać podeszwy, a ten kto pojawił się na tej imprezie po raz pierwszy, stracił dużo śliny kapiącej mu z roździawionych ust na widok niektórych projektów.
Nas, jako stałych bywalców, zaskoczyć potrafi już niewiele. Jeżeli chodzi o to co najważniejsze, poziom samochodów w dużej mierze był najwyższy. Fajnie jest zobaczyć tuningową ekstraklasę zgromadzoną pod jednym dachem. Węgrzy, Niemcy, Austryjacy, Czesi, Słowacy, Słoweńcy oraz nasza polska ekipa – wszyscy prezentujący to, co mają najlepsze. Oczywiście, znalazły się także rodzyny i kasztany, jednak dzięki temu można się przekonać, że nie tylko nad Wisłą ludziom przychodzą do głowy głupie pomysły.
Oprócz głównego mięcha w postaci statycznej ekspozycji, organizatorzy postarali się o gęsty sos do podlania dania głównego. Atrakcji towarzyszących jak zwykle było bardzo dużo. Pokazy stuntu na motocyklach, quadach, świrowanie Smartem z silnikiem motocyklowym rozgrzewały publikę przed kolejnymi odsłonami turnieju Gymkhany oraz driftowym upalaniem. Na halowej scenie ostre jak węgierskie papryki dziewczyny wiły się po glebie w akompaniamencie ognia z motocyklowych flamerów oraz dymu upalanie gumy. W tym roku ich program nie był marną popłuczyną po występach Fuel Girls. Wyglądały bardzo zacnie, robiły rzeczy po których niejeden facet chciałby je na dłużej zabrać do siebie i grzały publikę jak słowacka gruszkówka.
Tegoroczna edycja Carstyling Tuning Show znów nie zawiodła. Ogrom imprezy, mariaż przeróżnych tuningowych stylów oraz rozmach atrakcji towarzyszących wciąż stawiają ten event w ścisłej czołówce europejskich akcji. Można zadać sobie pytanie, kiedy w końcu w naszym kraju będzie możliwość organizacji imprezy na tą skalę…
















